Kanał RSS

Sebastian Kurz: nadzieja europejskich narodowców | Baletmistrz

0

Lipiec 23, 2018 przez admin

Opactwo Göttweig, w dali alpejskie pogórze z doliną Dunaju. I tylko pokrętna historia Austrii nieco przesłania wspaniały widok. W 1939 r. III Rzesza zarekwirowała ten tysiącletni klasztor, najpierw na obóz – również dla jeńców wojennych – a potem na elitarną szkołę nazistów. Po wojnie były tu radzieckie koszary. Zwrócone benedyktynom i odrestaurowane opactwo jest od ćwierć wieku jednym z ważniejszych unijnych parlatoriów. Każdego czerwca premierzy i ministrowie ościennych państw deliberują tu o przyszłości regionu.

W tym roku gwiazdą był kanclerz Austrii. W lipcu zaczyna się austriacka prezydencja w UE, a 31-letni Sebastian Kurz wyrasta na rzecznika „młodej Europy”, konserwatywno-narodowej irredenty w Unii, i wpływowego oponenta Angeli Merkel i jej Europy.

Od pół roku jest kanclerzem na czele takiej samej, prawicowej koalicji, która w 2000 r. ściągnęła na Austrię sankcje za dopuszczenie narodowców do władzy. Jednak czasy się zmieniły. Następca Jörga Haidera jest u Kurza wicekanclerzem. A sam Kurz dziarsko przemodelowuje nie tylko Austrię, ale i unijną Europę.

Jego celem jest zastąpienie II Republiki Austriackiej, opartej na konsensie partnerstwa socjalnego, przez autorytarną konserwatywną (kontr)rewolucję, w której świadczenia socjalne miałyby być zarezerwowane przede wszystkim dla „naszych ludzi”. Co tłumaczy nie tylko twardy kurs wobec uchodźców i migrantów, ale także wymianę dotychczasowych urzędników państwowych i zastąpienie ich mało komu znanymi zaufanymi pana kanclerza.

Austriacka „dobra zmiana” nazywa się „nową drogą”. W polityce wewnętrznej wyznacza ją sojusz z narodowcami, a w zagranicznej – sympatia do eurosceptyków w UE i chęć „pośredniczenia” między Putinem i Trumpem.

Aktywny kanclerz

Międzynarodowa aktywność Kurza jest imponująca. W Göttweig zapewniał premierów Serbii i Czarnogóry, że dołoży starań, by oba kraje weszły do Unii. I mówiąc, że w UE nie może być gorszych i lepszych państw członkowskich, ostrożnie wspierał Węgry i Polskę, będące w Brukseli na cenzurowanym za łamanie trójpodziału władz.

Przed forum w Göttweig gościł w Wiedniu Władimira Putina, zapraszając go do spotkania tam z Trumpem. Potem w Linzu spotkał się z nowym premierem Bawarii i szefem zrewoltowanej z Angelą Merkel CSU, a w Berlinie – z oponentem w jej własnej partii. Wyglądało to tak, jak gdyby trzydziestolatek budował sztamę z pięćdziesięciolatkami podcinającymi fotel słabnącej już „mamuśki Europy”.

Następnie w Wiedniu rozmawiał z Donaldem Tuskiem o austriackiej prezydencji, a w Budapeszcie z Grupą Wyszehradzką – premierami Czech, Polski, Słowacji i Węgier. W niedzielę 24 czerwca był na nielegalnym, jak twierdzi Viktor Orbán, a za nim Wyszehrad – bo zwołanym przez szefa Komisji Junckera, a nie szefa Rady Tuska – miniszczycie 16 państw UE, na którym szukano europejskiego, a nie bilateralnego, rozwiązania kwestii uchodźców.

W sumie o spotkanie z austriackim kanclerzem zabiega tabun konserwatywnych polityków i dyplomatów z Europy i okolic, w tym amerykański ambasador w Niemczech – zaufany Trumpa, niekryjący swej niechęci do szefowej rządu kraju, w którym jest akredytowany. Niezły wynik jak na 31-latka…

Jeśli się trafi w ducha czasu, to także z niewielkiego kraju można robić wielką politykę – nawet wpływać na wynik wyborów prezydenckich w niebagatelnym kraju, jakim jest Turcja. Austriaccy chadecy samokrytycznie przyznają rację obserwatorom OBWE, że rząd Kurza wpłynął na zwycięstwo Recepa Tayyipa Erdoğana – ponieważ w końcowej fazie tureckich wyborów zapowiedział zamknięcie wiedeńskich meczetów. Meczety są nadal otwarte. Ale wiadomość poszła w świat i zmobilizowała tureckich patriotów.

Prawe skrzydło Kurza

Układny Kurz to prawica w innym stylu niż zamknięty w swym bunkrze Kaczyński, coraz bardziej nadęty Orbán, nieprzenikniony w cynizmie Putin czy nieobliczalny Trump. Jest drobnej budowy, wyżelowany. W przykrótkiej marynarce slim fit, bez krawata. Mówi staranną niemczyzną, unikając kantów. Nie ma takich językowych wpadek jak nieporadny Morawiecki. W Monachium mieli wspólną konferencję prasową. Austriak gładko odbijał piłki, a Polak tak dał do wiwatu w sprawie ustawy o IPN, że tygodniami trzeba było sprzątać.

Choć Kurz też kiedyś dostał po palcach za ignorancję historyczną, gdy zapowiedział montowanie z włoską prawicą „osi chętnych” przeciwko nielegalnej emigracji: oto kraj – oburzano się – współodpowiedzialny za Holokaust znowu buduje „oś” z krajem pierwszego faszyzmu, a słowo „chętni” jest jakoś bliskie utartego już zwrotu „chętni pomagierzy Hitlera”.

Kurz jednak się nie naburmusza. Nawet jeśli jego drużyna mocno gra prawym skrzydłem, to on sam dba o akceptację w centrum. Przeprasza i twierdzi, że doszło do nieporozumienia, bo przecież on jedynie chciał nazistom „odebrać” pojęcie osi. Ale jego koalicjanci robią swoje. Wicekanclerz i minister spraw wewnętrznych spotykają się w Rzymie ze skrajnie prawicowym szefem włoskiego MSW Matteo Salvinim, który właśnie zapowiedział deportacje Romów z Włoch.

Source Article from https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1754292,1,sebastian-kurz-nadzieja-europejskich-narodowcow.read?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

0 komentarzy »

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Kategorie

Odnośniki