Kanał RSS

Od sarmaty do hipstera | Mój tata sarmata

0

Sierpień 21, 2018 przez admin

Symbolem wystawy „Męska rzecz”, otwartej właśnie w Muzeum Śląskim, wypada ogłosić śląski barwny oleodruk z początków XX w. „Stopnie z życia mężczyzny”. Choć spisany po niemiecku, świetnie oddaje obowiązujący od wieków wizerunek rodzimego mężczyzny. Od pochłoniętego zabawami 10-latka, przez romansującego 20-latka i zakładającego rodzinę 30-latka, po osiągającego kolejne sukcesy i awanse zawodowe 40- i 50-latka. To szczyt. Później rozpoczynają się schody w dół, wyprostowaną sylwetkę zastępuje laseczka i coraz większe przygarbienie, pojawia się – przynależna seniorowi – fajka. Bo trzeba przyznać, że z punktu widzenia społecznych ról i oczekiwań wobec mężczyzn pomiędzy odległym średniowieczem a współczesnością niewiele się zmieniało. Obowiązywały zbliżone patriarchalne „wartości podstawowe”: w rękach mężczyzny pozostawała władza, kontrola, autorytet, podejmowanie strategicznych decyzji dotyczących rodziny. Ale też obowiązek utrzymywania najbliższych. Taka przynajmniej jest główna teza wystawy: mężczyźni czują się urodzeni do tego, by być głowami rodziny. Cokolwiek by to znaczyło.

Różnice tkwiły tylko w praktykowanych formach i możliwościach. Bogacze wolny czas spędzali na polowaniach i balach, średniozamożni na grze w karty, a plebs – na upijaniu się w karczmach. Ci ze społecznych wyżyn palili szlachetne tytonie w fajkach z kości słoniowej, podczas gdy biedacy – podłą machorkę w glinianych. Arystokracja miała problem, czy żupany i kontusze zamienić na fraki i kamizelki, zaś chłopi dopiero po uwłaszczeniu mogli pomyśleć, by bure, szyte domowymi sposobami odzienie zastąpić bardziej kolorowym, o regionalnym kontekście. Jedni dla przyjemności przynależeli do bractw kurkowych (mieszczanie, rzemieślnicy), inni do masonerii (inteligencja), a jeszcze inni hodowali kosy i gołębie (śląscy górnicy).

Męskie sprawy

Katowicka wystawa ciekawie i barwnie opowiada o owych „męskich sprawach”. O dawnych rytuałach zawodowych, sposobach odpoczywania, życiu towarzyskim, wychowywaniu chłopców do roli mężczyzny (choć już niekoniecznie ojca czy męża), regułach obowiązujących w relacjach rodzinnych, służbie wojskowej, zmieniających się modach. Blisko tysiąc eksponatów, wybranych precyzyjnie z przeróżnych muzealnych i prywatnych zbiorów, wprowadza nas w świat brzydkiej płci w różnych regionach kraju (ze szczególnym uwzględnieniem Śląska), w różnych epokach i w różnych grupach społecznych. Od pługa po wykwintny kryształowy humidor na cygara, od butelki po taniej wódce po inkrustowany kością słoniową i srebrem elegancki sepet podróżny.

Pytanie, czy te scenki z męskiego życia codziennego składają się na ogólny obraz – jak zapewniały kuratorki – „dominującego wizerunku mężczyzny”. Wymyślna aranżacja wystawy wiedzie nas przez różne zakątki ekspozycji, by na koniec pozostawić z jednym niepodważalnym przekonaniem: przez stulecia niewiele się zmieniło, a patriarchalny wzorzec męskości ma się równie dobrze jak przed wiekami. Kuratorki wystawy (dwie kobiety) najpierw uwodzą nas bogactwem przedmiotów, ubrań, gadżetów, męskich fantazji i symboli próżności, by na sam koniec zmusić do przejścia przez ciemne pomieszczenie z wyświetlanym na szybie pytaniem: „Czy męska rzecz tworzy męskość?”. Wobec tak dydaktycznej presji każdy facet powinien wyjść z tej wystawy lekko zawstydzony.

Source Article from https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1758956,1,od-sarmaty-do-hipstera.read?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

0 komentarzy »

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Kategorie

Odnośniki