Kanał RSS

Gromowładni [FELIETON KS. LEMAŃSKIEGO]

0

Czerwiec 30, 2013 przez admin

Eliasz trzy razy w swoim witobliwym yciu sprowadzi ogie z nieba. Raz, by pochon na oczach tumu i kilkuset prorokw Baala ofiar przygotowan dla Boga Jedynego. Dwa razy w obronie przed nastajcymi na jego ycie zbrojnymi oddziaami. Wiedzieli o tym wspczeni Eliaszowi, a nastpne pokolenia przekazyway te opowieci, niczym ar ognia, chronic je przed zapomnieniem. Warto i dzi opowiada te historie niezwykej interwencji „z wysoka”, przypominajce o obecnoci Boga pord ludzi naszych czasw. Eliasz by wierny Bogu,czsto w swoim osamotnieniu bywa rozgoryczony, a czasem po ludzku stawa si nieopanowany i gwatowny.

Dowiadczyy tej gwatownoci i nieopanowania dzieci, ktre, jak to dzieci, zobaczywszyczowieka z ys gow, krzyczay za Eliaszem – ysek! – zapewne popisujc si jedno przed drugim. Nikt nie lubi, gdy mu kto publicznie i na dokadk gono wypomina brak zbw, wosw albo rozumu. Przekl Eliasz, moe w rozdranieniu, moe ze zmczenia, moe z nieopanowanej gwatownoci. Przekl i to skutecznie. Dwa niedwiedzie wybiegy z lasu i rozszarpay czterdziecioro dwoje dzieci. Czy zapaka nad ich losem i nad swoim przeklestwem Eliasz, gdy zobaczy te dwa niedwiedzie, czy potem, gdy widzia rozszarpane szcztki i rwcych wosy z gw rodzicw? Autor drugiej Ksigi Krlewskiej milczy na ten temat. Ja wierz, e zapaka i to gorzko zapaka. Gdyby nie, to nie zobaczyliby Eliasza wybrani apostoowie na Grze Przemienienia u boku Jezusa, a Eliasz nie spotkaby Najwyszego w niebiaskim Jeruzalem. Jaka szkoda, e Eliasz wtedy na grze nie przemwi do Jakuba i Jana. By moe wytumaczyby im, jak bardzo wysoka potrafi by cena jednego nieopatrznie wypowiedzianego sowa.

Jakub i Jan czuli si wybranymi spord tysicznych rzesz gromadzcych si wok Nauczyciela z Nazaretu. Przecie oni nie tylko zdecydowali si zostawi wszystko, by by jego uczniami. Oni zostali przez Jezusa wybrani na apostow, a potem to ich wanie wzi na gr wysok, gdzie widzieli i Eliasza, i Mojesza, i przemienionego Jezusa. Od takiego obdarowania prawdziwie moe siczowiekowi przewrci w gowie. Moe uwierzy nie tylko w swoje wybranie, ale i w swoj wyjtkowo przerastajc wszystkich wokoo. By moe taki wanie zawrt gowy sprawi, e ju im si marzyy trony krlewskie po obu stronach krlujcego Jezusa. By moe tamte wyrnienia byy im argumentem w apostolskich sporach o to, ktry z apostow jest najwikszy. Zapewne w tym rwnie mona si dopatrywa powodw opisywanej przez ewangelist ukasza agresywnej prnoci tych dwch.

Ile trzeba byo mie w sobie zadufania i pychy, by wobec pokornego Jezusa przechwala si swoimi wpywami „u Najwyszego”. To troch tak, jakby dzi na spotkanie z papieem Franciszkiem pojecha Cadillakiem o pozacanych klamkach i poda papieowi na powitanie rk upstrzon zotymi piercieniami. Mona, ale jako to gupio. A moe Jakubowi i Janowi nie chodzio wcale o skuteczno ich modlitw do Boga w sprawie niegocinnych Samarytan, a o jaki magiczny sposb ognistego zabijania przeciwnikw. Ciarki przechodz po plecach na myl o takiej apostolskiej gorliwoci. Jeszcze mona zobaczy na placach niejednego z europejskich miast osmalony bruk, lad po stosach, na ktrych dla wikszej chway Najwyszego ogniem oczyszczano heretykw.

Dzi relacje midzyludzkie – i te we wsplnotach wieckich, i te w kocielnych, nadal naraone s na opisan przez ukasza arogancj i wykorzystywanie posiadanej wadzy. Chyba wszyscy zdajemy sobie spraw, e modlitewne wysiki Jakuba i Jana skoczyyby si raczej rwnie bezowocnie, jak niegdysiejsze poczynania prorokw Baala. Gdzie bowiem Jakubowi i Janowi do skutecznoci modlitewnego westchnienia Jezusa, czy choby Eliasza. Po c wic wymdrzali si w obecnoci Jezusa i pozostaych apostow? Czemu miay suy pobrzkiwania szabelk wobec obojtnych na te dwiki Samarytan? Wydaje mi si, e to bya prba publicznego zaznaczenia swojej niezwykoci i wyjtkowoci. Prba zagwarantowania sobie uprzywilejowanej pozycji pord innych kroczcych za Jezusem.

Dzi wielu prbuje sprowadzi na ziemi deszcz albo te go powstrzyma modlitewnym szturmem. Skutki s zazwyczaj mierne, cho intencje szczytne. Moe to i dobrze. A strach pomyle, co i na czyj gow sprowadziliby samozwaczy pogromcy za. Bg nierychliwy, mawiali o Najwyszym nasi praojcowie. Wol zda si na Jego powcigliw cierpliwo ni na przemdrza gwatowno naladowcw Jakuba i Jana.

Tekst znalelimy na stronie parafii w Jasienicy >>

Source Article from http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14193858,Gromowladni__FELIETON_KS__LEMANSKIEGO_.html

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

0 komentarzy »

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Kategorie

Odnośniki